Rowerowy Rajd Mroczniaków. Strona: 1

Rowerowy Rajd Mroczniaków Dodano: 2007-06-06 14:09

Ponieważ szykuje się kolejny długi weekend, a pogoda wydaje się nas nie olewać z góry na dół, to może uda się skleić ekipę na jakiś gruppenraid rowerkami?

Można by tak w sobotę w godzinach przedpołudniowych wystartować z jakiegoś punktu zbornego, tras w okolicy kilka się znajdzie, dość ciekawa i różnorodna wydaje się wycieczka na Puszczykowskie ziemie...

Ale oczywiście jeśli grupa nie będzie się czuła na siłach dokonać kilkudziesięciu kilometrów pedałowania, to zawsze można się przejechać nad jakieś okoliczne jezioro...


Fuck you dude!


Dodano: 2007-06-06 14:22

JA bym może reflektowała, ale podejrzewam że nie będę obecna w Posen w ten weekend... Ale może następnym razem :twisted: Tylko Puszczykówko daleko, wolalabym rejony Strzeszyn, Kiekrz, itp.


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-06-06 14:24

Jak na kogoś z kim biegałem na Golęcin, to wykazujesz wyjątkowy brak wiary w swoją kondycję


Fuck you dude!


Dodano: 2007-06-06 14:26

Wiesz Uze, co to za filozofia biegać z Sołacza na Golęcin.... Rzut beretem :lol:
Poza tym ja uwielbiam jeziorka
No dobra, koniec off-topu :arrow: następnym razem postaram się przyłączyć :D


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-06-06 18:53

Ja sie pisze.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-06-06 19:51

hmmm interesujący pomysł :)



Dodano: 2007-06-06 20:25

Buuu a ja nie mam w Poznaniu roweru... a pomysł pierwsza klasa



Dodano: 2007-06-07 12:37

Ja się piszę jak wyzdrowieję i jak troszkę po zimie sprzęta przygotuję :)


"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."


Dodano: 2007-06-07 15:14

Tak czy siak kiedyś trzeba zacząć nową tradycję, więc nawet jak będą tylko 3 osoby to i tak nie odwołujemy :) M
oże z czasem chętnych będzie coraz więcej. Jakby co to jutro w okolicach południa podam szczegóły dla tych co się piszą na tę sobotę...
Mam nadzieję, że do tego czasu jeszcze kilka osób wyrazi chęć, fajnie będzie zrobić wyjazd większą grupką :)


Fuck you dude!


Dodano: 2007-06-08 09:51

to co z tym planem Uze? jakies blizsze szczególy?

a trasa na Puszczykowo jest bardzo ciekawa i polecam, bo jak na poczatek nie wymaga zbytniej kondycji i widoczki sa super


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Dodano: 2007-06-08 17:12

Szczegóły miały być, ale nie mogłem się na DP zalogować

Proponuję się jutro spotkać o 10:00 przed budynkiem AWFu, a później uderzyć na Puszczykowo.
Do zobaczenia


Fuck you dude!


Dodano: 2007-06-08 18:28

Eeeeej..........powtorzmy to kiedys bo ja tez chce z tymze z wczesniejsza troche informacja co i jak bo ja roweru nie mam i musialabym pozyczyc no a teraz to jeszcze chorobsko wrrrr....


Milej przejazdzki



Dodano: 2007-06-08 18:36

zmiana planu. godz 12.00 przystanek pst kurpinskiego - jedziemy na morasko


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-06-09 02:40

Ano... Właśnie.. zapraszam po ustaleniach w samo południe na kurpiskiego

Kirke - zdrowiej szybko, masz smocze utulki gorące na ten cel :)

//

Frekwencja co prawda nie dopisała, ale za to umknęło przed nami słońce (i w sumie dobrze), przegoniliśmy burzę, która minęła nas szerokim łukiem, oraz widzieliśmy ruiny kościoła, stawy po meteorytach i jedyną w swoim rodzaju panoramę piątkowa z punktu widokowego na morasku :) IMHO warto było wypocić kaca w siodle :)


Fuck you dude!


Dodano: 2007-06-11 09:35

Admin, co to było za lezakowanie w sobote? :lol:
ani widu ani słychu, nawet zawitalismy pod Twoj blok, no kto ma tak dobrze :wink: dzwonilismy i nic.... miales twardy sen

proponuje, by Uzego nie czynic przewodnikiem "stada rowerzystów", bo nas wykończy :wink: nie wiem skad on bierze te sily po takim imprezowaniu :lol:


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Rajdy Dodano: 2007-06-11 23:12

Drodzy Państwo. Szczerze przyznaje ze zaspałem. Powiem wiecej - chyba nigdy nie uda mi sie wstac o sensownej porze zwlaszcza po piatkowych balangach. Mam inny pomysl.
Proponuje wypad za miasto w piatek po poludniu. Wieczorem pifkowanie i spedzenie nocy pod gołym niebem. Powrot w sobote na urodziny Inermis. Jezeli choc jedna osoba sie znajdzie chetna bedzie milo.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-06-11 23:45

Ja jestem chętny. :D


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Dodano: 2007-06-12 00:12

Pierwsza proponowana trasa:
http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&om=1&hl=pl&msa=0&msid=108618977422543308310.000001131cfbffc73e827&z=13


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-06-12 01:38

Kuba, kusisz.. Bardzo kusisz!



Dodano: 2007-06-12 01:56

Wyobraźcie sobie tą scenę rodem z ksiazek fantasy. Grzejący sie przy ognisku samotni wedrowcy. Dzielą sie strawą, winem i mocniejszymi trunkami. Nad sobą mają czyste niebo i gwiazdy. Rozmowy przy trzeszczącym ogniu...

Żyć nie umierac :D


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Dodano: 2007-06-12 02:14

Następny kusiciel k**** wasza mać... :/



Dodano: 2007-06-12 14:07

Ja jestem za... nie wiem tylko o której skończę pracę, ale najwyżej Was dogonię. No i po południu raczej nie będzie problemu z zaspaniem
To jak, kto dodaje wydarzenie do kalendarium?

Kiris: Smoki są nie do zajechania To, że się przewróci po kilku głębszych to fakt, ale szybko się regeneruje. Poza tym wtedy dostałem smsa o 6:4x, który mnie obudził i już nie mogłem zasnąć. No i stało się na rowerku od 10 do 15 byłem


Fuck you dude!


Dodano: 2007-06-12 15:31

Ja tez chce
ale brak roweru i egzamin mi to uniemozliwiaja :/

ale powtorzy sie to jeszcze praaaawddaaa? :lol:



Dodano: 2007-06-12 17:49

Buuuuuuuuuuuuuuuuuuu... dlaczego ja nie mam roweru?! Chętnie bym sie zabrał z wami! No ale cóż... tak zwana "dupa".



Rowery Dodano: 2007-06-12 18:23

Mam dwa górale do pożyczenia - jeden bierze TH drugi jest jeszcze wolny. Ja jade moim miejskim ale sie jeszcze zastanowie czy moze jednak nie goralem...?
Uze mozemy na ciebie zaczekac - nam sie nie spieszy - cala frajda z jazdy razem.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło